Łono Abrahama

Jest to miejsce do dyskusji na wszelkiego rodzaju tematy Pisma Świętego
Pstryk Provolone
Posty: 850
Rejestracja: śr sty 04, 2017 7:37 pm

Re: Łono Abrahama

Postautor: Pstryk Provolone » śr kwie 25, 2018 9:28 am

Źródłem wszelkiego zła jest umiłowanie pieniędzy.
Wiem o czym mówię. Pamiętam początki swej pracy, gdy nieco lepiej niż niektórzy moi znajomi integrowałem się z systemem ekonomicznym. Jakich to ja wtedy "złotych rad" nie dawałem... jaki ja to wtedy dumny z siebie nie byłem... jakże były to dla mnie ciężko zarobione pieniądze, aby z kimś się przypadkiem nimi zbyt dużo nie dzielić... ale czas jest sędzią/wyznacznikiem/odniesieniem, nauczycielem który potrafi zamieniać graną rolę w poszukiwaniu lepszego aktora.

Pomyślcie: Gdyby bogacz uczynił sobie (za sprawą niesprawiedliwego zysku/bogactwa) przyjaciela w postaci Łazarza? Co by się wtedy stało? Czy bogacz musiał by być przejęty żalem o swą rodzinę - bo może to była męka jaką cierpiał... ten żal, że jego rodzina toczy pogoń za wiatrem, za marnością? Za swoimi zabawkami które niszczeją albo się z czasem nudzą...
Wiem jak ewoluowało niewolnictwo na przestrzeni czasu i wiem jak życie ludzkie w strefach zurbanizowanych/aglomeracjach jest zależne od pieniędzy.
Może dlatego pewien pisarz biblijny pisał o darze wyrównania? Ale cóż jeśli nawet, skoro pisał tylko odnośnie swoich ziomków?

https://youtu.be/Ga5WtDq78T0 - mam nadzieje że to was dotknie jak palec Boży

https://youtu.be/BVp8xWsteMo -
"...Look at me
I Just can't believe
What they've done to me
We could never get free
I just wanna be
I just wanna dream..."

Ale można by zapytać jacy: "They've"/"Oni"
Prawda? No właśnie..


"...Świat się samo napędza, świat dziś mierzy wysoko
Wiemy wszystko o wszystkim, mamy szkiełko i oko
Śmierć filozofom, śnimy sen o potędze
Nie patrzymy już w oczy, bo patrzymy na ręce
Chcemy dłużej i więcej, chcemy mocniej i prędzej
Chcemy wodza nad nami, który wodze ma w ręce..."

"...Liczy się stopa wzrostu, puchnięcie kapitału
Świat wiezie się pomału w nowe lepsze nazajutrz
W tym raju już czekają hurysy, twarze bez skazy i rysy
Obróć internet i wysyp na lepsze życie przepisy
Popisy oratorów, myśli kuratorów
System nie chce serc, chce kalkulatorów..."

Tym bardziej dziś gdy na ulicach i w głowach pościg...

Czyż nie jesteśmy Bogaczami? W którym momencie bogacz odczół żal, a w którym mógł go odczuć? I co by to zmieniło?
Miarą wszystkich rzeczy jest człowiek.

Pstryk Provolone
Posty: 850
Rejestracja: śr sty 04, 2017 7:37 pm

Re: Łono Abrahama

Postautor: Pstryk Provolone » śr kwie 25, 2018 11:19 am

Za późno jest na odczówanie żalu gdy zmienia się sceneria... Gdy "Łazarz" którego u progu twych bram się stawia, staje się bogaczem a ty "Łazarzem". I choćbyś uświadomił to sobie (jakoby wstając z martwych) i chciał kogoś ocalić... to jak myślisz...? Kto Ci uwierzy? Bracia/ziomki bogacza (którym wówczas byłeś)? Czy jakiś inny Łazarz który wtedy będzie rozumiał cię wręcz bez słów?
Miarą wszystkich rzeczy jest człowiek.

Pstryk Provolone
Posty: 850
Rejestracja: śr sty 04, 2017 7:37 pm

Re: Łono Abrahama

Postautor: Pstryk Provolone » śr kwie 25, 2018 11:46 am

Wielu rozważa na tej podstawie życie po śmierci, inni mówią o mękach i karach, ale nie wierzcie im!
Mowa jest o życiu przed śmiercią, i o równowadze której się nie rozdziela!
Miarą wszystkich rzeczy jest człowiek.

Ilyad
Posty: 1202
Rejestracja: pn wrz 21, 2015 6:56 am

Re: Łono Abrahama

Postautor: Ilyad » śr kwie 25, 2018 12:37 pm

Wielu rozważa na tej podstawie życie po śmierci, inni mówią o mękach i karach, ale nie wierzcie im!

A co Biblia o tym mówi ? PRZED śmiercią czy PO ŚMIERCI ?

Pstryk Provolone
Posty: 850
Rejestracja: śr sty 04, 2017 7:37 pm

Re: Łono Abrahama

Postautor: Pstryk Provolone » śr kwie 25, 2018 12:45 pm

Wiesz, ja nie wiedziałem że biblia mówi....
Chyba brakuje mi wiedzy, zatem oświeć mnie co TOBIE mówi...
Miarą wszystkich rzeczy jest człowiek.

Awatar użytkownika
Datsun
Posty: 2721
Rejestracja: pt wrz 11, 2015 6:34 pm
Lokalizacja: Białystok

Re: Łono Abrahama

Postautor: Datsun » śr kwie 25, 2018 12:56 pm

Pstryk Provolone pisze:Wiesz, ja nie wiedziałem że biblia mówi....
Chyba brakuje mi wiedzy, zatem oświeć mnie co TOBIE mówi...

To otwórz ją i przeczytaj sam. To się dzieje po śmierci. Dlaczego mamy w to nie wierzyć?

Pstryk Provolone
Posty: 850
Rejestracja: śr sty 04, 2017 7:37 pm

Re: Łono Abrahama

Postautor: Pstryk Provolone » śr kwie 25, 2018 1:11 pm

Snucie planów po śmierci? Myślenie i odczuwanie po śmierci? Czy księga kaznodziei tego nie wyjaśnia?
Miarą wszystkich rzeczy jest człowiek.

Pstryk Provolone
Posty: 850
Rejestracja: śr sty 04, 2017 7:37 pm

Re: Łono Abrahama

Postautor: Pstryk Provolone » śr kwie 25, 2018 1:14 pm

Datsun pisze:
Pstryk Provolone pisze:Wiesz, ja nie wiedziałem że biblia mówi....
Chyba brakuje mi wiedzy, zatem oświeć mnie co TOBIE mówi...

To otwórz ją i przeczytaj sam. To się dzieje po śmierci. Dlaczego mamy w to nie wierzyć?

Nie lekceważ mnie, i nie patrz na mnie z góry.
Może czasem warto posłuchać?
Miarą wszystkich rzeczy jest człowiek.

Awatar użytkownika
Datsun
Posty: 2721
Rejestracja: pt wrz 11, 2015 6:34 pm
Lokalizacja: Białystok

Re: Łono Abrahama

Postautor: Datsun » śr kwie 25, 2018 2:49 pm

Pstryk Provolone pisze:
Datsun pisze:
Pstryk Provolone pisze:Wiesz, ja nie wiedziałem że biblia mówi....
Chyba brakuje mi wiedzy, zatem oświeć mnie co TOBIE mówi...

To otwórz ją i przeczytaj sam. To się dzieje po śmierci. Dlaczego mamy w to nie wierzyć?

Nie lekceważ mnie, i nie patrz na mnie z góry.
Może czasem warto posłuchać?

Nie lekceważę i nie patrzę z góry.
Omawiamy konkretny fragment, a on wyraźnie chyba mówi o tym co się stało po śmierci z Łazarzem i bogaczem. Księga Kaznodziei tylko potwierdza to, że umarli idą po śmierci do szeolu, czyli hadesu. Nie widzę najmniejszej sprzeczności. Pełna harmonia Starego Testamentu z naukami Pana Jezusa.

Ilyad
Posty: 1202
Rejestracja: pn wrz 21, 2015 6:56 am

Re: Łono Abrahama

Postautor: Ilyad » czw kwie 26, 2018 7:24 am

"otchłań", "piekło", "hades".
Jaki "ogień", "płomień" mogą mieć na myśli czytelnicy, skoro Abrahama, Łazarza a nawet wodę, która ma przynieść ochłodzenie, rozumieją literalnie? Czy nie dosłownie niektórzy interpretują to podobieństwo, a może tylko fragmenty.....czy to nie wprowadza zamieszania?

Kwestia może definicji, czym jest ogień i płomienie. Jeżeli przez "literalny ogień i płomienie" mamy rozumieć fizykochemiczny proces utleniania, któremu towarzyszy wysoka temperatura, to nie sądzę by o to chodziło w historii o bogaczu i Łazarzu. Powszechnie rozumiany ogień i płomienie nic nie mogą zrobić duchom. Podobnie woda nie może przynosić im ulgi. Czytamy w Biblii o aniołach, którzy wstępowali do nieba w ogniu. Jednak TAMTEN ogień w INNEJ RZECZYWISTOŚCI jest związany z cierpieniem, o czym czytamy w wielu miejscach Biblii, podobnie jak kontakt żywej istoty z "naszym" ogniem też się z tym wiąże. Kropla wody ma nam unaocznić wielkie pragnienie jakiejkolwiek, choćby niewielkiej ulgi w cierpieniu niesprawiedliwych w Hadesie. Podobnie jak Datsun nie utożsamiam Hadesu z Gehenną. Hades przyrównałbym do aresztu śledczego, gdzie dusze niesprawiedliwych czekają na sąd za grzechy doczesne. Dopiero Gehenna - Jezioro Ogniste będzie tym docelowym "piekłem", gdzie po sądzie, niesprawiedliwi, których grzechy nie zostały odpuszczone, zostaną ukarani.


Wróć do „Różne zagadnienia Biblii”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości