Świadkowie Jehowy -jak z nimi rozmawiać?

W tym miejscu można opisywać wszelkiego rodzaju spostrzeżenia związane z byciem Świadkiem Jehowy
Natan
Posty: 815
Rejestracja: ndz wrz 20, 2015 6:04 am

Re: Świadkowie Jehowy -jak z nimi rozmawiać?

Postautor: Natan » ndz gru 16, 2018 6:52 pm

Robbo1, niestety organizacja, z którą jesteś związany wcale nie przyznaje Chrystusowi takiej wielkości, natury i chwały, jaką ukazuje Nowy Testament. Książka, o której wspomniałeś, nie jest żadnym dowodem na odpowiedni stosunek organizacji do Zbawiciela. Zatem organizacja Świadków tkwi w tej niebezpiecznej drugiej skrajności, w poniżaniu i pomniejszaniu Pana Jezusa. Wiem o tym z autopsji, bo 18 lat byłem Świadkiem, a z tego 14 starszym. Głównym powodem mojego odejścia było właśnie poniżanie Chrystusa w teologii Strażnicy.

Ciekawy jest w w związku z tym następujący werset:
UBG List do Kolosan 2:2-3: "Aby ich serca były pocieszone, będąc zespolone w miłości, a to ku wszelkiemu bogactwu zupełnej pewności zrozumienia, ku poznaniu tajemnicy Boga, Ojca i Chrystusa; W którym są ukryte wszystkie skarby mądrości i poznania.". Tajemnica Boga to tajemnica nie tylko Ojca, ale i Chrystusa. To wyraźnie przemawia za prawdą o Boskości Pana Jezusa. UBG 1 List św. Jana 2:23: "Każdy, kto wypiera się Syna, nie ma i Ojca. Kto zaś wyznaje Syna, ma i Ojca.".

Zatem chrześcijanie wyznający Chrystusa mają i Ojca. A co z tymi, którzy negują prawdę biblijną o Chrystusie?
Moje doświadczenie w organizacji mówi mi, że żaden znany mi Świadek - a miałem bardzo szerokie znajomości - nie miał żadnej więzi z Chrystusem.

Iskierka
Posty: 1241
Rejestracja: śr lis 11, 2015 8:49 am

Re: Świadkowie Jehowy -jak z nimi rozmawiać?

Postautor: Iskierka » ndz gru 16, 2018 9:57 pm

Natan pisze:Robbo1, niestety organizacja, z którą jesteś związany wcale nie przyznaje Chrystusowi takiej wielkości, natury i chwały, jaką ukazuje Nowy Testament. Książka, o której wspomniałeś, nie jest żadnym dowodem na odpowiedni stosunek organizacji do Zbawiciela. Zatem organizacja Świadków tkwi w tej niebezpiecznej drugiej skrajności, w poniżaniu i pomniejszaniu Pana Jezusa. Wiem o tym z autopsji, bo 18 lat byłem Świadkiem, a z tego 14 starszym. Głównym powodem mojego odejścia było właśnie poniżanie Chrystusa w teologii Strażnicy.

Ciekawy jest w w związku z tym następujący werset:
UBG List do Kolosan 2:2-3: "Aby ich serca były pocieszone, będąc zespolone w miłości, a to ku wszelkiemu bogactwu zupełnej pewności zrozumienia, ku poznaniu tajemnicy Boga, Ojca i Chrystusa; W którym są ukryte wszystkie skarby mądrości i poznania.". Tajemnica Boga to tajemnica nie tylko Ojca, ale i Chrystusa. To wyraźnie przemawia za prawdą o Boskości Pana Jezusa. UBG 1 List św. Jana 2:23: "Każdy, kto wypiera się Syna, nie ma i Ojca. Kto zaś wyznaje Syna, ma i Ojca.".

Zatem chrześcijanie wyznający Chrystusa mają i Ojca. A co z tymi, którzy negują prawdę biblijną o Chrystusie?
Moje doświadczenie w organizacji mówi mi, że żaden znany mi Świadek - a miałem bardzo szerokie znajomości - nie miał żadnej więzi z Chrystusem.


To prawda, wiedza o Kimś, a bliskie relacje z Kimś, to jak dwa bieguny oddalone od siebie. Nie ma relacji - nie ma poznania tego Kogoś, a jak Ktoś mówi, że poznał lub zna, bo poczytał sobie, to zwykła mrzonka i mamienie samego siebie.

Awatar użytkownika
Ann78
Posty: 1975
Rejestracja: śr wrz 23, 2015 12:16 pm
Kontaktowanie:

Re: Świadkowie Jehowy -jak z nimi rozmawiać?

Postautor: Ann78 » ndz gru 16, 2018 10:12 pm

Iskierka pisze:
Natan pisze:Robbo1, niestety organizacja, z którą jesteś związany wcale nie przyznaje Chrystusowi takiej wielkości, natury i chwały, jaką ukazuje Nowy Testament. Książka, o której wspomniałeś, nie jest żadnym dowodem na odpowiedni stosunek organizacji do Zbawiciela. Zatem organizacja Świadków tkwi w tej niebezpiecznej drugiej skrajności, w poniżaniu i pomniejszaniu Pana Jezusa. Wiem o tym z autopsji, bo 18 lat byłem Świadkiem, a z tego 14 starszym. Głównym powodem mojego odejścia było właśnie poniżanie Chrystusa w teologii Strażnicy.

Ciekawy jest w w związku z tym następujący werset:
UBG List do Kolosan 2:2-3: "Aby ich serca były pocieszone, będąc zespolone w miłości, a to ku wszelkiemu bogactwu zupełnej pewności zrozumienia, ku poznaniu tajemnicy Boga, Ojca i Chrystusa; W którym są ukryte wszystkie skarby mądrości i poznania.". Tajemnica Boga to tajemnica nie tylko Ojca, ale i Chrystusa. To wyraźnie przemawia za prawdą o Boskości Pana Jezusa. UBG 1 List św. Jana 2:23: "Każdy, kto wypiera się Syna, nie ma i Ojca. Kto zaś wyznaje Syna, ma i Ojca.".

Zatem chrześcijanie wyznający Chrystusa mają i Ojca. A co z tymi, którzy negują prawdę biblijną o Chrystusie?
Moje doświadczenie w organizacji mówi mi, że żaden znany mi Świadek - a miałem bardzo szerokie znajomości - nie miał żadnej więzi z Chrystusem.


To prawda, wiedza o Kimś, a bliskie relacje z Kimś, to jak dwa bieguny oddalone od siebie. Nie ma relacji - nie ma poznania tego Kogoś, a jak Ktoś mówi, że poznał lub zna, bo poczytał sobie, to zwykła mrzonka i mamienie samego siebie.


To trochę tak, jakby czytać o kims i interesować sie jego życiem, nawet być jego fanem, a znać tego kogoś osobiście, być z nim w bliskiej relacji, rozmawiać, spotykać się.
Czytać o prezydencie (na przykład), a znać prezydenta.
Zapraszam na www.jwpomoc.pl

Iskierka
Posty: 1241
Rejestracja: śr lis 11, 2015 8:49 am

Re: Świadkowie Jehowy -jak z nimi rozmawiać?

Postautor: Iskierka » ndz gru 16, 2018 10:26 pm

robbo1 pisze:Jak zawsze skrajności to skrajności.
Z zasady niepotrzebne.
W istocie w naszym nauczaniu podkreślamy znaczenie ojca,którego syn nie zamierzał zająć miejsca.
Niestety w życiu wielu zajął,chociaż samemu tego nie planował.
Posłuchałem odrobinę wykładu,i pewnie wysłucham w całości.
Nie wydaje mi się jednak,żebyśmy nie uczyli o zbawicielu,jego roli w zbawieniu itd.
Pewnie świadomi tego,ze jest w naszej kulturze powszechnie akceptowany,do jego akceptacji nie namawiamy itp.
Niestety pomniejszanie roli ojca w wielbieniu wielu sprawia,że o nim mówimy.
Nasz studiowanie książki o naszym zbawicielu,jego życiu na czwartkowym zebraniu,dowodzi,że jego osoba nie jest nam obojętna ,i nie powinna.
Tylko,ze z nauczyciela ,jaki jest przedstawiany w ewangeliach ,stał się przedmiotem nauczania,o czym czytamy w "dokonaniach wysłanników".
Potem przedmiotem nauczania o wywyższeniu,jakie go spotkało .
Na tym kończy się nauka nowotestamentowa.
Niestety to [b]przekonywanie o jego wyjątkowości,wywyższeniu itp.urosło w czasach poapostolskich do niepotrzebnego uwielbienia[/b].
Tak to widzę.


"A teraz Ty mnie uwielbij Ojcze, u siebie tą chwałą, którą miałem u ciebie, zanim świat powstał" - Jana 17: 5.
Niepotrzebne uwielbienie?...... :(

Jeśli postrzega się Syna Bożego tylko jako "stworzenie", "narzędzie zbawcze" uzależnione od Ojca jakby nie miał swojej wolnej woli, bo tak Go widzą Świadkowie Jehowy - jako "instrument", to normalne, że świerzbi świadków uwielbianie Pana Jezusa. Tak bardzo chcą być "poprawni politycznie", że za Ojca zadecydowali jak trzeba traktować Jego Syna! Nic dziwnego, że zasłona jest na oczach wielu, "Lecz gdy się do Pana nawrócą,zasłona zostaje zdjęta" 2 Kor.3:16.

robbo1
Posty: 357
Rejestracja: ndz mar 05, 2017 3:47 pm

Re: Świadkowie Jehowy -jak z nimi rozmawiać?

Postautor: robbo1 » śr gru 19, 2018 8:35 am

Na czym ma polegać twoja wiara.
Mam w domu kilkanaście publikacji o życiu naszego zbawiciela,wielu denominacji.
To rozważania jego życia przedstawione w formie sprawozdania,ewentualnie fabuły.
Takie jak "Jezus z Nazaretu" I-IV Roman Brandstaetter.
I nie pisz,że czytanie takich publikacji jest pozbawione sensu.
Tam ,gdzie go ty nie widzisz,nie znaczy,że tam go nie ma.
Tak jak nic nie zastąpi ewangelii,żeby poznać nauki i życie naszego zbawcy.

I nie wypominaj mi "bluźnierstwa",tym nie otwierasz drogi do rozmowy,tylko przed nią uciekasz.

robbo1
Posty: 357
Rejestracja: ndz mar 05, 2017 3:47 pm

Re: Świadkowie Jehowy -jak z nimi rozmawiać?

Postautor: robbo1 » śr gru 19, 2018 9:00 am

Natan pisze:Robbo1, niestety organizacja, z którą jesteś związany wcale nie przyznaje Chrystusowi takiej wielkości, natury i chwały, jaką ukazuje Nowy Testament. Książka, o której wspomniałeś, nie jest żadnym dowodem na odpowiedni stosunek organizacji do Zbawiciela. Zatem organizacja Świadków tkwi w tej niebezpiecznej drugiej skrajności, w poniżaniu i pomniejszaniu Pana Jezusa. Wiem o tym z autopsji, bo 18 lat byłem Świadkiem, a z tego 14 starszym. Głównym powodem mojego odejścia było właśnie poniżanie Chrystusa w teologii Strażnicy.

Ciekawy jest w w związku z tym następujący werset:
UBG List do Kolosan 2:2-3: "Aby ich serca były pocieszone, będąc zespolone w miłości, a to ku wszelkiemu bogactwu zupełnej pewności zrozumienia, ku poznaniu tajemnicy Boga, Ojca i Chrystusa; W którym są ukryte wszystkie skarby mądrości i poznania.". Tajemnica Boga to tajemnica nie tylko Ojca, ale i Chrystusa. To wyraźnie przemawia za prawdą o Boskości Pana Jezusa. UBG 1 List św. Jana 2:23: "Każdy, kto wypiera się Syna, nie ma i Ojca. Kto zaś wyznaje Syna, ma i Ojca.".

Zatem chrześcijanie wyznający Chrystusa mają i Ojca. A co z tymi, którzy negują prawdę biblijną o Chrystusie?
Moje doświadczenie w organizacji mówi mi, że żaden znany mi Świadek - a miałem bardzo szerokie znajomości - nie miał żadnej więzi z Chrystusem.


Twoje osobiste wyznawanie naszej wiary,nie czyni cię sędzią,niemniej świadczy na rzecz tego,co piszesz.
Przytoczony werset poświadcza tylko to,że nie ma innej drogi do ojca,jak przez syna.
Tylko,że my przeciw temu nie występujemy.Nigdy nie uczyliśmy,ze można pominąć tą drogę.
Rozumiem,że wypominacie nam unikanie osobistej relacji z synem.
Tak dążymy do osobistej relacji z ojcem.
Idziemy za wzorem jego syna.
To stwórca jest przedstawiany jako ojciec,i tak traktował go nasz zbawiciel,i tak jest przedstawiany.
patrz.Rzym.15:6,czy 2 Kor.1:3;11:31 i inne.
Na pewno t o ojcostwo jest wyjątkowe,tak jak moje do mojego syna.
Twoje może do twojego,a nie odwrotnie.
Wiara sprawia nasze złączenie z synem ,patrz.Gal.3:26 nn,a z niego naszego brata,mającego wspólne dziedzictwo z ojcem.patrz. Rzym.8:17 i 29

Tylko,że inicjatorem zbawienia jest ojciec,co wykazywałem.
Ukazał nam jaki jest przez syna,to pewne.
To jego życie ,śmierć i wywyższenie jest manifestacją miłości o j c a do ludzi.
patrz.Rzym.5:8 i 39 + Kol.1:27,czy 2:2,oraz Tyt.2:11,czy 3:4-6

Ojciec przed synem,a syn nie na jego miejscu.


Wróć do „Życie Świadka Jehowy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości