Do nieba czy na ziemię - jedna nadzieja (ściąga cz.2)

W tym miejscu można omawiać i weryfikować na podstawie Pisma Świętego nauki Świadków Jehowy
robbo1
Posty: 237
Rejestracja: ndz mar 05, 2017 3:47 pm

Re: Do nieba czy na ziemię - jedna nadzieja (ściąga cz.2)

Postautor: robbo1 » czw maja 31, 2018 1:54 pm

Nie mam nic przeciw temu,że nasza planeta zostanie oczyszczona literalnym ogniem.
Nie wydaje mi się,żeby w całości "strawiona ogniem".
Niekoniecznie "spalona".
Rozumiem,że wtedy musiałoby dojść do literalnego "porwania" wybranych poza obręb zniszczenia.
Poza tym w Apok.11:18 czytamy,że stwórca "zniszczy tych,którzy niszczą ziemię",inne tł.którzy "rujnują ziemię".
Nie wydaje się prawdopodobne,żeby zamierzał ja "zniszczyć",nawet przez ogień,dla jej oczyszczenia.
Nie,żeby nie użył ognia w niszczeniu zła,czy złych.

Awatar użytkownika
Datsun
Posty: 2398
Rejestracja: pt wrz 11, 2015 6:34 pm
Lokalizacja: Białystok

Re: Do nieba czy na ziemię - jedna nadzieja (ściąga cz.2)

Postautor: Datsun » czw maja 31, 2018 8:19 pm

robbo1 pisze:Nie mam nic przeciw temu,że nasza planeta zostanie oczyszczona literalnym ogniem.
Nie wydaje mi się,żeby w całości "strawiona ogniem".
Niekoniecznie "spalona".
Rozumiem,że wtedy musiałoby dojść do literalnego "porwania" wybranych poza obręb zniszczenia.
Poza tym w Apok.11:18 czytamy,że stwórca "zniszczy tych,którzy niszczą ziemię",inne tł.którzy "rujnują ziemię".
Nie wydaje się prawdopodobne,żeby zamierzał ja "zniszczyć",nawet przez ogień,dla jej oczyszczenia.
Nie,żeby nie użył ognia w niszczeniu zła,czy złych.

Dlaczego nie...?
Potem przecież Bóg wszystko stworzy na nowo. Aby wszystko stworzyć to najpierw to co poprzednie trzeba zniszczyć.

Awatar użytkownika
Ann78
Posty: 1845
Rejestracja: śr wrz 23, 2015 12:16 pm

Re: Do nieba czy na ziemię - jedna nadzieja (ściąga cz.2)

Postautor: Ann78 » pt cze 01, 2018 7:04 am

Nowe, to nowe, nie stare. Dlaczego naginać Słowa Pisma do własnych wyobrażeń?

„Oto Ja stworzę Nowe niebo i nową ziemię i nie będzie się wspominało rzeczy dawnych, i nie przyjdą one na myśl nikomu” Iz 65,17

„1) I widziałem nowe niebo i nową ziemię; albowiem pierwsze niebo i pierwsza ziemia przeminęły, i morza już nie ma. (2) I widziałem miasto święte, nowe Jeruzalem, zstępujące z nieba od Boga, przygotowane jak przyozdobiona oblubienica dla męża swego. (3) I usłyszałem donośny głos z tronu mówiący: Oto przybytek Boga między ludźmi! I będzie mieszkał z nimi, a oni będą ludem jego, a sam Bóg będzie z nimi. (4) I otrze wszelką łzę z oczu ich, i śmierci już nie będzie; ani smutku, ani krzyku, ani mozołu już nie będzie; albowiem pierwsze rzeczy przeminęły” Obj.21

GrzegorzS04
Posty: 142
Rejestracja: sob kwie 16, 2016 12:28 am

Re: Do nieba czy na ziemię - jedna nadzieja (ściąga cz.2)

Postautor: GrzegorzS04 » sob cze 02, 2018 11:50 am

Nie zmienia to faktu,iż Biblia mówi o ODNOWIENIU czegoś co już kiedyś było.
Zatem o nastaniu czegoś,co nie do końca będzie zupełnie NOWE,raczej odnowione będzie.

Słowo Boże nazywa to:
powszechnym odnowieniem,odnowieniem wszechrzeczy,odnowieniem wszystkich rzeczy.

Dz 3:21 bp "Niebo zatrzyma Go aż do czasu powszechnego odnowienia, o którym od dawna mówił Bóg przez świętych proroków."

Dz 3:21 bt2 "którego niebo musi zatrzymać aż do czasu odnowienia wszystkich rzeczy, co od wieków przepowiedział Bóg przez usta swoich świętych proroków."

Dz 3:21 bw "Którego musi przyjąć niebo aż do czasu odnowienia wszechrzeczy, o czym od wieków mówił Bóg przez usta świętych proroków swoich."


Czym zatem miałoby być to powszechne odnowienie i gdzie? W niebie,na ziemi?

korba
Posty: 779
Rejestracja: sob lis 05, 2016 5:18 pm

Re: Do nieba czy na ziemię - jedna nadzieja (ściąga cz.2)

Postautor: korba » czw cze 07, 2018 6:08 am

Jedni twierdzą, że to będzie na innej ziemi. Ta ma rzekomo być spalona a zbawieni przeniesieni na inną planetę (o dziwo!) o tej samej nazwie: ziemia.
Tylko, że... opis z ks. Ezechiela 39:14-16:
"„‚I wydzielą mężczyzn do stałego zajęcia, którzy przechodząc przez kraj, będą wraz z przechodzącymi grzebać tych, co pozostali na powierzchni ziemi, aby ją oczyścić. Będą prowadzić poszukiwania, aż minie siedem miesięcy. 15 A ci przechodzący mają przejść przez kraj i gdyby któryś zobaczył kość ludzką, ma ustawić przy niej znak, aż zajmujący się tym grzebaniem pogrzebią ją w Dolinie Tłumu Goga. 16 A nazwa tego miasta będzie też brzmieć Hamona. I oczyszczą ziemię’."

To naprawdę byłoby dziwne, stara ziemia spalona a na nowej ziemi zamiast czysto, Bóg przeniesie ludzkie szczątki bezbożników? :roll: ;-)

Awatar użytkownika
Datsun
Posty: 2398
Rejestracja: pt wrz 11, 2015 6:34 pm
Lokalizacja: Białystok

Re: Do nieba czy na ziemię - jedna nadzieja (ściąga cz.2)

Postautor: Datsun » czw cze 07, 2018 12:25 pm

Niekoniecznie należy rozumieć dosłownie ten fragment, który zacytowałeś, Korbo.
A kto twierdzi, że nowa ziemia to nowa planeta?
Obecna ziemia zostanie oczyszczona ogniem podobnie jak kiedyś została oczyszczona wodą. Apostoł Piotr o tym wyraźnie napisał.

korba
Posty: 779
Rejestracja: sob lis 05, 2016 5:18 pm

Re: Do nieba czy na ziemię - jedna nadzieja (ściąga cz.2)

Postautor: korba » czw cze 07, 2018 2:54 pm

Datsun pisze:A kto twierdzi, że nowa ziemia to nowa planeta?

Praktycznie wszyscy Zielonoświątkowcy z którymi rozmawiałem, choć nie tylko oni.
Ogień raczej niszczy a nie oczyszcza :-D Poza tym... co to za oczyszczenie, skoro kości bezbożników wcale nie będą spalone ;-)
A sprzęt militarny będzie służył za podpałkę przez wiele lat. Jakoś mało skuteczne to 'oczyszczanie'.

Awatar użytkownika
Datsun
Posty: 2398
Rejestracja: pt wrz 11, 2015 6:34 pm
Lokalizacja: Białystok

Re: Do nieba czy na ziemię - jedna nadzieja (ściąga cz.2)

Postautor: Datsun » czw cze 07, 2018 6:38 pm

korba pisze:
Datsun pisze:A kto twierdzi, że nowa ziemia to nowa planeta?

Praktycznie wszyscy Zielonoświątkowcy z którymi rozmawiałem, choć nie tylko oni.
Ogień raczej niszczy a nie oczyszcza :-D Poza tym... co to za oczyszczenie, skoro kości bezbożników wcale nie będą spalone ;-)
A sprzęt militarny będzie służył za podpałkę przez wiele lat. Jakoś mało skuteczne to 'oczyszczanie'.

Ale tutaj to nie zauważyłem aby ktoś tak twierdził, że będzie nowa planeta o tej samej nazwie, więc dyskusja jest raczej bezprzedmiotowa. Niech Ci Twoi zielonoświątkowcy myślą sobie jak chcą.
Odnośnie oczyszczenia ogniem. Skoro się nie zgadzasz to wytłumacz jak należy prawidłowo rozumieć apostoła Piotra.

robbo1
Posty: 237
Rejestracja: ndz mar 05, 2017 3:47 pm

Re: Do nieba czy na ziemię - jedna nadzieja (ściąga cz.2)

Postautor: robbo1 » ndz cze 10, 2018 11:25 am

Na pewno "wszystko jest możliwe" dzięki naszemu zbawicielowi,"który zmartwychwstał i wstąpił do nieba,a teraz przebywa po prawej stronie ojca i stoi ponad wszystkimi..." 1 Ptr.3:22
Istotne jest to,że istnieją ludzie,którzy::
"nie będą pamiętać,że istnieje ten,który stworzył niebo,ukształtował ziemię i otoczył ląd wodą,później ukarał świat potopem.Teraz zaś ziemia i niebo czekają na dzień sądu,w którym bezbożni l u d z i e zostaną pochłonięci przez ogień" 2 Ptr.3:5-7
Inne tł.
"Teraz zaś niebo i ziemia są zachowane na pastwę ognia mocą tego samego słowa i strzeżone aż do dnia sądu i z a g ł a d y b e z b o ż n y c h ".
I idzie o to,czy "niebo i ziemia",oczekują osądzenia "w którym bezbożni ludzie zostaną pochłonięci przez ogień",czy "niebo i ziemia są zachowane na pastwę ognia".
Przy czy i tutaj idzie o "zagładę bezbożnych".
Według niektórych stwórca "postanowił przeznaczyć ziemię i niebiosa na zniszczenie przez ogień w dniu sądu"
Tylko,że w tym dniu "wytraci wszystkich bezbożników".
Pewne jest ,że w przeszłości przez wody potopu "ówczesny świat zginał w klęsce potopu".wer.6
Nie nastąpiła zagłada ziemi,tylko "tamtego świata".
"Woda również,wskutek wielkiego potopu stała się przyczyną z a g ł a d y dla ówczesnego świata".
Przy czym niektórzy tł,że
"Obecne niebo i ziemia są utrzymywane przy istnieniu po to,żeby mogły być w swoim czasie zniszczone przez ogień".
"Przetrwają aż do czasu,kiedy to bezbożni zostaną osądzeni i skazani na zagładę".
Tak to z jednej strony woda "stała się powodem z a g ła dy" tamtego świata,chociaż nie oznaczała zniszczenia ziemi ,jako planety,tylko jej zepsucia.
I to przestało istnieć[niestety na chwile]
Tak pewnie "zniszczenie przez ogień,tak jak wtedy wodę,oznacza "osądzenie i zagładę bezbożnych".


Wróć do „Nauki Świadków Jehowy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości