William Henry Conley pierwszym prezesem Straznicy - przemilczane przez Strażnicę.

Dział poświęcony informacjom związanym z powstaniem oraz różnego rodzaju zmianom jakie towarzyszyły tej religii.
Awatar użytkownika
Kaznodzieya
Posty: 1546
Rejestracja: pn wrz 21, 2015 9:29 am

Re: William Henry Conley pierwszym prezesem Straznicy - przemilczane przez Strażnicę.

Postautor: Kaznodzieya » wt mar 08, 2016 12:36 pm

kogut pisze:Widzę, że masz jakiś slaby punkt z tymi listami, co? Co rusz czy to w temacie czy nie nawiązujesz do tego. Boli cię, że postawilem ci ćwieka z którego nie potrafisz wyjść? Przecież to wiadomo, że postawiłeś BŁĘDNE założenia i ktoś, kto cię przejrzy, nie wejdzie w tą manipulację.
Czemu na siłę chcesz w to wciągać niewinnych ludzi? :mrgreen:
Brzydko, bardzo brzydko... :-/



Na listy do teraz nie dałeś żadnego argumentu :) No co ty teraz innego mogłeś napisać jak nie kolejny stek kłamstw.

Wiec jaki ćwiek ?
Jakie błędne założenie ?
Jaka manipulacja ?

Napiszę Ci tak po chłopsku Kogucie na przekór temu co lubisz i jak Cie widzę na podstawie całokształtu co piszesz do mnie i do innch.

Jest taki typ ludzi (ducha) którzy nie dość że potrafią, to jeszcze potrzebują i odczuwają przyjemność oraz satysfakację z przekuwania każdych wypowiedzi z jakimi się spotykają na niekorzyść rozmówcy. Zastanawiam się w taki przypadku jakiego oni są ducha. Śmieją się, szydzą, poniżają, obnażają po to aby wyśmiać, poniekąd skrzywdzić, zdyskredytować. Korzystają z daru intelektualnego w złym spósb i zdecydowanie dla siebie. Zapominają, że mają go w darze a nie z własnej zasługi. Skąd więc to zadowolenie z siebie samego w porównaniu z innym ? Znamiennym jest też to , że zazwyczaj nikomu nigdy nie piszą że ma w czymś rację, że się z tym czy innym zgadzają. Nigdy !

Dlaczego ?

To już rozprawa na poziomie podstaw psychologi nawet studenta medycyny jakiej nie mam ochoty tutaj podnosić. Prawdę mówiąc nigdy nie dowiedziałem się (jeszcze) co to powoduje. Wiara intelektualna zamiast nowonarodzenia ? Brak miłości, empatii i świadomości że mogą kogoś krzywdzić i sprawiać ból, czy po prostu zwykła pycha ? Może ktoś ich kiedyś skrzywdził i teraz zabiją własny ból przez sprawianie bólu innym ? Przyznaję - nie wiem. Ale wiem jak trudno znależć z takimi ludźmi wspólny język i podłoże dla komunikacji dwustronnej. Czy komuś się to w ogóle udaje pozostaje pytaniem na jakie także nie znam odpowiedzi.


Ponieważ robi się w kolejnym temacie off top, nie będę tu kontynuował i odpowiadał. Natomiast każde inne wypowiedzi do mnie nie związane usuwał. Jakby co jest do mnie priv/PW.

kogut
Posty: 348
Rejestracja: pt lut 05, 2016 7:19 pm

Re: William Henry Conley pierwszym prezesem Straznicy - przemilczane przez Strażnicę.

Postautor: kogut » czw mar 10, 2016 12:46 pm

Hmmmm.... to nie była prywatna rozmowa, aby przenieść ją na PW. Zresztą sam zboczyłeś z tematu nawiązując do innego tematu i swojej 'ulubionej kwestii' jaką są twoje listy i nadzieja ziemska. Po co to robisz?
Skasujesz pewnie ten post, tylko czy... trzymasz się tematu? Jak pisałem, kto inny ma rację, a kto inny (Kaznodzieja) ma armaty :-D

Awatar użytkownika
sabekk
Posty: 121
Rejestracja: pn lip 30, 2018 7:02 pm

Re: William Henry Conley pierwszym prezesem Straznicy - przemilczane przez Strażnicę.

Postautor: sabekk » pt sie 31, 2018 8:18 pm

Kaznodzieya pisze:
kogut pisze:Jako mod nie możesz?


[ Grzes55555] Jeżeli się myli w swoim temacie to na swój rachunek. Ma do tego pełne prawo na forum tak jak ty do wykazywania że się myli lub nie.


Z Grzesiem problem jest chyba poważniejszy niż zwykłe "pomyliłem się", i za zatytułowanie tego tematu @kogut mógł mieć jak najbardziej o to pretensje. Tym bardziej, że Grzesiek pisze z pozycji... na własnie, z jakiej? Ostatnio trafiłem na temat, gdzie w tytule zamieścił "Zdziwicie się w co inwestują", a w pierwszym post napisał: "chciałbym aby każdy ze świadków sam to sprawdził". No więc tak, jak sobie zażyczył, sprawdziłem informacje zawarte w tym filmiku który podrzucił, informując go o tym i pytając: "Co dalej?"... no i dalej mamy już tylko ciszę z jego strony. Dlaczego? Z prostego powodu. On sam nie sprawdza tych informacji co sprawia, że jego niusy stają się zwykłą propagandową tubą i z takiej pozycji właśnie pisze. Dlatego też idąc tokiem myślenia @koguta powiem ci co zrobię. Otóż jeśli mi się on tylko pojawi w tamtym temacie, to go przy wszystkich wyniosę na kopach, tak dla przykładu, co by następnym razem się zastanowił, no i sam sprawdził, zanim... złapie za tubę propagandy.

Awatar użytkownika
Datsun
Posty: 2769
Rejestracja: pt wrz 11, 2015 6:34 pm
Lokalizacja: Białystok

Re: William Henry Conley pierwszym prezesem Straznicy - przemilczane przez Strażnicę.

Postautor: Datsun » pt sie 31, 2018 8:38 pm

sabekk pisze: Dlatego też idąc tokiem myślenia @koguta powiem ci co zrobię. Otóż jeśli mi się on tylko pojawi w tamtym temacie, to go przy wszystkich wyniosę na kopach, tak dla przykładu

:shock:
Co zrobisz?
Patrz aby Ciebie na kopach stąd nie wynieśli. :roll: "Przy wszystkich".

Awatar użytkownika
sabekk
Posty: 121
Rejestracja: pn lip 30, 2018 7:02 pm

Re: William Henry Conley pierwszym prezesem Straznicy - przemilczane przez Strażnicę.

Postautor: sabekk » pt sie 31, 2018 8:43 pm

Datsun pisze: :shock:
Co zrobisz?


To, co napisałem. Grześkowi się akurat należy. No, ale jeśli sam chciałbyś zmierzyć się z zawartością tego filmiku, no to zapraszam...

viewtopic.php?f=9&t=757

...Grześka merytoryczne się tam raczej nie spodziewam.



Datsun pisze:Patrz aby Ciebie na kopach stąd nie wynieśli. :roll: "Przy wszystkich".


stąd, czy w tamtym temacie? ;) Przecież sam jesteś zwolennikiem nazywania rzeczy w sposób taki... jaki musisz, jeśli czegoś inaczej nazwać nie możesz. No więc inaczej nie mogę określić tego, co w tamtym temacie z nim zrobię, jeśli się w nim tylko pojawi. Jeśli za sposób mej ekspresji, od którego sam nie stronisz, grozisz mi: "stąd"... postawię ci flaszkę i jeszcze z Tadkiem wypijemy "2x0,75", jeśli to ja się pomyliłem, co do informacji z filmiku w tamtym temacie. Z @Liberal (gdy miał swoje forum) piłem, z sympatii. Nie boisz się zyskać mojej?... No to zapraszam do tematu.

Awatar użytkownika
Datsun
Posty: 2769
Rejestracja: pt wrz 11, 2015 6:34 pm
Lokalizacja: Białystok

Re: William Henry Conley pierwszym prezesem Straznicy - przemilczane przez Strażnicę.

Postautor: Datsun » sob wrz 01, 2018 7:10 am

Jak coś jest tam nie tak to po prostu konkretnie napisz i udowodnij. Nie wyobrażaj sobie, że będziesz stąd kogoś "wykopywał", bo Twojej bezczelności zaczyna być już tutaj dosyć.

Natan
Posty: 816
Rejestracja: ndz wrz 20, 2015 6:04 am

Re: William Henry Conley pierwszym prezesem Straznicy - przemilczane przez Strażnicę.

Postautor: Natan » sob wrz 01, 2018 9:54 am

Drodzy,

Cała sprawa z Conleyem, na ile mam wiedzę jest taka:

Conley był prezesem wtedy, gdy jeszcze Towarzystwo nie miało osobowości prawnej, gdy nie było zarejestrowane. Czyli było to takie nieoficjalne "prezesowanie", umowne, w koleżeńskim, czy też bratersko-siostrzanym gronie.

Natomiast istotnie Charles Taze Russell był pierwszym prezesem oficjalnie i legalnie działającego Towarzystwa. I ten fakt się rzeczywiście liczy pod względem prawnym.

Awatar użytkownika
sabekk
Posty: 121
Rejestracja: pn lip 30, 2018 7:02 pm

Re: William Henry Conley pierwszym prezesem Straznicy - przemilczane przez Strażnicę.

Postautor: sabekk » sob wrz 01, 2018 11:52 am

Natan pisze:Drodzy,

Cała sprawa z Conleyem, na ile mam wiedzę jest taka:

Conley był prezesem wtedy, gdy jeszcze Towarzystwo nie miało osobowości prawnej, gdy nie było zarejestrowane. Czyli było to takie nieoficjalne "prezesowanie", umowne, w koleżeńskim, czy też bratersko-siostrzanym gronie.

Natomiast istotnie Charles Taze Russell był pierwszym prezesem oficjalnie i legalnie działającego Towarzystwa. I ten fakt się rzeczywiście liczy pod względem prawnym.


Przyznasz chyba jednak, że inaczej brzmi "mało znane fakty" a inaczej "przemilczane przez Strażnicę"?

Awatar użytkownika
tadeusz2904
Posty: 683
Rejestracja: ndz kwie 02, 2017 10:02 am

Re: William Henry Conley pierwszym prezesem Straznicy - przemilczane przez Strażnicę.

Postautor: tadeusz2904 » sob wrz 01, 2018 5:21 pm

Datsun pisze:
sabekk pisze: Dlatego też idąc tokiem myślenia @koguta powiem ci co zrobię. Otóż jeśli mi się on tylko pojawi w tamtym temacie, to go przy wszystkich wyniosę na kopach, tak dla przykładu

:shock:
Co zrobisz?
Patrz aby Ciebie na kopach stąd nie wynieśli. :roll: "Przy wszystkich".



sabekk nie rozumiem twego zachowania .

Odkopujesz wątek sprzed 2-óch lat żeby się pokłócić !!! .
Na forum jesteś parę dni.
Tego kogo obrażasz Grześka ,Datsuna przeproś.
Nie zasłaniaj się tym,tamtym bo to nikogo nie obchodzi .
Nikt ma nienawiści do Ciebie więc odpłacaj tym samym.
Odkrywamy tylko prawdopodobne FAKTY PRZEMILCZANE PRZEZ STRAŻNICĘ.
,,Nagi wyszedłem .. i nagi się tam wrócę.Hi 1,20(UBG).

Awatar użytkownika
sabekk
Posty: 121
Rejestracja: pn lip 30, 2018 7:02 pm

Re: William Henry Conley pierwszym prezesem Straznicy - przemilczane przez Strażnicę.

Postautor: sabekk » sob wrz 01, 2018 6:59 pm

tadeusz2904 pisze:sabekk nie rozumiem twego zachowania .

Odkopujesz wątek sprzed 2-óch lat żeby się pokłócić !!! .
Na forum jesteś parę dni.
Tego kogo obrażasz Grześka ,Datsuna przeproś.
Nie zasłaniaj się tym,tamtym bo to nikogo nie obchodzi .
Nikt ma nienawiści do Ciebie więc odpłacaj tym samym.


Tadeuszu, możne i jestem na tym forum stosunkowo krótko, ale moje doświadczenie okołotematyczne jest nieco dłuższe. Ogólnie staram się rozmawiać spokojnie i nie specjalnie wadzić komu, nawet jeśli coś trzeba wyartykułować nieco ostrzej. Czasem mogę się mylić ja, czasem ktoś inny, jednak jest różnica między zwykłą pomyłką a celowym wprowadzaniem w błąd, nawet dokonywanym intuicyjnie. Niestety w przypadku Grześka ma miejsce to drugie, będące najczęściej powielaniem czyjejś opinii bez sprawdzenia samemu czy tak jest w istocie. To wręcz powielanie intencji, co widać po tym, że Grzesiek zamieścił raptem jeden "merytoryczny" post w tym temacie i pomimo upływu prawie trzech lat (Grzesiek w dalszym ciągu jest aktywny na forum) w żaden sposób nie ustosunkował się do merytorycznych obiekcji @koguta, które można przeczytać już na pierwszej stronie tego tematu. Gdyby Grzesiek odpowiedział coś na zasadzie 'no tak, nie przemyślałem', czy coś w tym stylu, nie byłoby problemu. Jednak z jego strony nie tylko niczego takiego nie ma, ale w następnych tematach powiela ten sam schemat. Stąd też moja może i nieco mało dyplomatyczna reakcja. Uraziła zwykłego czytelnika forum? Ok, sorry, ale nie ma sorry dla Grześka. Jeśli spuścisz takiemu komuś spodnie i wszyscy zobaczą "nowe szaty króla", to może jest jakaś szansa na to, że następnym razem i o swoich spodniach będzie myślał a nie o tym, czy ktoś go po pleckach poklepie, jak @natan, pisząc: "Grzegorzu, Dziękuję za ten potrzebny wpis."



tadeusz2904 pisze:Odkrywamy tylko prawdopodobne FAKTY PRZEMILCZANE PRZEZ STRAŻNICĘ.


No i własnie o to miał pretensje @kogut i ja go w nich popieram. Zastanów się Tadeuszu czy są to fakty prawdopodobne, i czy są przez Strażnicę przemilczane. Odpowiedź masz w postach @koguta.
Postanowiłem zainteresować sprawą autora tego tematu wiadomością na PM o następującej treści:

Cytat:
"Zapraszam do tematów twego autorstwa:
viewtopic.php?f=15&t=43
viewtopic.php?f=9&p=24812#p24812"

Dajmy mu szansę, wszak może ma "dyplomacja" była nieco za ostra...?


Wróć do „Historia i pochodzenie Świadków Jehowy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość